2009-07-02 08:38:40

Moja kariera didżeja skończyła się kilka lat temu. Przez okres kilkunastu lat grałem w większości klubów w Polsce, a czasem też za granicą. Każda
scena, na której występowałem stawała się moim małym światem. Przez kilka godzin miejsce, w którym prowadziłem imprezy stawało się centrum najlepszej zabawy. Dziś niestety już nie gram, ale ta pasja dała mi jednocześnie pomysł na przyszłość. Postanowiłem założyć firmę, która produkowałaby elementy estradowe.
Podesty, czy
kratownice, na których umieszczane jest oświetlenie to dzisiaj mój główny towar eksportowy. Ponieważ na bieżąco śledzę to, co dzieje się na rynku techniki estradowej, w ofercie ciągle znajdują się nowe sprzęty. Najwięcej zamówień moja firma ma na
podesty sceniczne. Zwłaszcza teraz, gdy niebawem ruszy kampania wyborcza. W tym okresie
podesty sprzedają się...